OstrowerFest. Z miłości do roweru.

Kiedy spotykasz na swojej drodze ludzi z pasją podobną do Twojej, nagle wszystko się zatrzymuje. Czas i przestrzeń przestają istnieć, a pozostaje tylko to co między Wami. I nawet jeśli ów ludzie byli Ci dotąd zupełnie obcy wspólna pasja sprawia, że nie ma między Wami żadnych granic. Jedno spotkanie, jedna rozmowa i płyniesz niesiony na fali wspólnych zainteresowań. Jesteś narratorem i jesteś słuchaczem. Mówisz i czekasz, co do powiedzenia mają inni. Bo Oni są tacy jak Ty. Bo patrząc na nich widzisz swoje odbicie. Czasami Ty jesteś dla kogoś lustrem. A niekiedy czujesz się nawet mentorem.

Czytaj dalej OstrowerFest. Z miłości do roweru.

Rajdowych zmagań ciąg dalszy. Jak ‚przeciw’ wyszło na ‚za’

Dobra zabawa zaczyna się od loda!

Po zjechaniu z głównej drogi na boczne trakty, mojemu niezadowoleniu z przygotowania Skarżyskiego Rajdu daję wymowny upust słowny. Za chwilę mogę się jeszcze wyżyć fizycznie, bo przed nami rysuje się podjazd. Czytaj dalej Rajdowych zmagań ciąg dalszy. Jak ‚przeciw’ wyszło na ‚za’

Skarżyski Rajd Rowerowy – jestem za, a nawet przeciw

Po przekręceniu pierwszych kilometrów podczas XVII Skarżyskiego Rajdu rowerowego  na usta cisnęły się same przekleństwa. Od pierwszych minut wszystko było nie tak , a przynajmniej nie tak jak sobie to wyobrażałam. Nie, nie jestem znawcą w temacie. Nie jestem organizatorką rajdów. Ba, nawet nigdy wcześniej w takowym nie uczestniczyłam. To był mój pierwszy raz. A skoro Skarżyski Rajd Rowerowy odbywał się po raz XVII, to moje nadzieje na wzorcowo przygotowaną imprezę były oczywiste. Czytaj dalej Skarżyski Rajd Rowerowy – jestem za, a nawet przeciw