Rowerem przez Warszawę. Centrum i Las Kabacki

Kiedy jeszcze nie opadliśmy z euforii po majówce No. 1, przed nami rysował się kolejny długi majowy weekend. Tym razem rozpoczynający się świętem Bożego Ciała. Jak wygląda długi weekend w naszym kraju wszyscy wiemy. Cała Polska naszpikowana turystą maści wszelkiej. Turystą przez duże T i turystą od wielkiego dzwonu. Takim, co to wychyla nos na świat, bo wypada. Bo skoro sąsiad jedzie, to i on musi. A że go nie interesuje ani miejsce, ani forma spędzania wolnego czasu, które wybrał, to już inna inszość. Czytaj dalej Rowerem przez Warszawę. Centrum i Las Kabacki

Reklamy

Green Velo – informacje praktyczne

Przyszło lato, wakacje a z nimi szał ciał na rowerowe wyjazdy nie tylko weekendowe. Osławione Green Velo zapewne przeżywa prawdziwy najazd, o czym świadczy ilość otrzymywanych od Was pytań dotyczących szlaku. Postanowiłam więc zebrać w jedno miejsce garść odpowiedzi na zagwozdki, które  najbardziej Was nurtują. Oczywiście indywidualnie pytać możecie dalej 🙂 Czytaj dalej Green Velo – informacje praktyczne

Rajdowych zmagań ciąg dalszy. Jak ‚przeciw’ wyszło na ‚za’

Dobra zabawa zaczyna się od loda!

Po zjechaniu z głównej drogi na boczne trakty, mojemu niezadowoleniu z przygotowania Skarżyskiego Rajdu daję wymowny upust słowny. Za chwilę mogę się jeszcze wyżyć fizycznie, bo przed nami rysuje się podjazd. Czytaj dalej Rajdowych zmagań ciąg dalszy. Jak ‚przeciw’ wyszło na ‚za’

Skarżyski Rajd Rowerowy – jestem za, a nawet przeciw

Po przekręceniu pierwszych kilometrów podczas XVII Skarżyskiego Rajdu rowerowego  na usta cisnęły się same przekleństwa. Od pierwszych minut wszystko było nie tak , a przynajmniej nie tak jak sobie to wyobrażałam. Nie, nie jestem znawcą w temacie. Nie jestem organizatorką rajdów. Ba, nawet nigdy wcześniej w takowym nie uczestniczyłam. To był mój pierwszy raz. A skoro Skarżyski Rajd Rowerowy odbywał się po raz XVII, to moje nadzieje na wzorcowo przygotowaną imprezę były oczywiste. Czytaj dalej Skarżyski Rajd Rowerowy – jestem za, a nawet przeciw

Pierwszy raz… Rowerowy kRaj i Rowerowy Ostrowiec w jednym teamie

Kiedy niektórzy jeszcze słodko spali w objęciach Morfeusza, ja szykowałam się na mój pierwszy raz. I nie chodzi wcale o miłosne doznania. Choć z miłością związane, tyle że z tą do roweru 😀 Czytaj dalej Pierwszy raz… Rowerowy kRaj i Rowerowy Ostrowiec w jednym teamie

TRInO – rodzinna impreza na orientację. TeRaz In Ostrowiec!

Masz dzień wolny, albo jest piękny ciepły letni wieczór. Kobita Ci marudzi, żebyś zajął się dziećmi. Ty pewnie wolałbyś jechać na ryby, pójść na grzyby, może nawet popedałować. Na rowerze rzecz jasna 🙂 No ale cóż! Rozwydrzone dzieciaki, rozgrymaszona żona. Rodzina zobowiązuje! Czytaj dalej TRInO – rodzinna impreza na orientację. TeRaz In Ostrowiec!

Orientuj się w terenie! TRInO –zabawa z mapą dla każdego

Jako dzieci bawiliśmy się w podchody. Ileż frajdy było, kiedy biegaliśmy po leśnych ścieżkach szukając rywali albo przed nimi uciekając. Na tym właśnie polegała gra. Jedna grupa ruszała wcześniej w teren, zostawiając drużynie przeciwnej wskazówki i ślady w postaci rysowanych na glebie lub układanych z patyków strzałek, zaczepianych na gałęziach wstążeczek w odpowiednim kolorze. W wersji dla zaawansowanych, po drodze należało jeszcze prawidłowo rozwiązać łamigłówki, prowadzące do miejsc, które należy odnaleźć. Nie wiem co było lepsze, czy bycie uciekinierem czy psem gończym. Jedno i drugie to była świetna zabawa, kupa śmiechu, mnóstwo ruchu i czadowych wrażeń. Czytaj dalej Orientuj się w terenie! TRInO –zabawa z mapą dla każdego

Spiskie szlaki Zamagurza. Włóczęga w wersji lajt

Górskie włóczęgi po gorczańskich, pienińskich i tatrzańskich szlakach zwieńczyliśmy wędrówką nader przyjemną  z nie mniej przyjemnym krajobrazem. Spiskie szlaki Zamagurza zrobiły robotę i rozkochały mnie w sobie, kiedy jeszcze na ich zboczach zalegał śnieg, a słońce chowało się za ciężkimi kłębami chmur. To nie przeszkodziło jednak, by zakochać się w spiskim krajobrazie i wrócić na spiskie trakty, zgodnie ze złożoną sobie obietnicą. Czytaj dalej Spiskie szlaki Zamagurza. Włóczęga w wersji lajt

Górskie 3w1 czyli Gorce, Pieniny i Tatry na jeden wypad.

No tak. Pomyślicie. Jak to zrobić, skoro wędrówki górskie to przecież nie lekki spacerek do sklepu osiedlowego po bułki, a całodzienna włóczęga po szlakach, które nie prowadzą przecież tylko w dół. Najpierw nieźle się trzeba natyrać pod górę, zanim zaczniemy obciążać nasze kolana rychłym zejściem ze szczytu. A gdzie jeszcze targanie plecaka, czas na foty, ciepłą zupę w schronisku tudzież zimne piwko. Czytaj dalej Górskie 3w1 czyli Gorce, Pieniny i Tatry na jeden wypad.

Pośród kwitnących jabłoni. Drogami Wyżyny Sandomierskiej.

To była zbyt krótka droga. Droga, która zawsze wygląda inaczej. Wiosną z różanym rumieńcem kwiecistych jabłoni. Raz po raz przeplatana białym suknem kwitnącej wiśni. Droga wokół której trawa jest soczysta jak utkany dywan zielony z wplecionym ornamentem kwiatów mniszka.  Czytaj dalej Pośród kwitnących jabłoni. Drogami Wyżyny Sandomierskiej.